9.1. PROGRAM WOJSKOWO-POWSTAŃCZY

Pierwsze plany odbudowy armii ukraińskiej przedstawiono stronie polskiej już w 1927 roku, kiedy spodziewano się napięć wewnętrznych w ZSRS i konfliktu zbrojnego z Wielką Brytanią. Stosunkowo szybko określono zatem zadania Sztabu MSWojsk. UNR. Rozkaz z 28 lutego 1927 roku zawierał więc tylko postulaty:

1. Gdy tylko pozwoli na to sytuacja polityczna, należy umożliwić powrót do służby czynnej urlopowanym oficerom i żołnierzom UNA;

2. Należy dokonać oceny realnych możliwości wojskowych DC UNR.

Strona ukraińska proponowała skadrowanie sześciu DP, i po jednej: DKaw., Bryg. Granicznej, l Bryg. Żandarmerii, sztabu armii i ministerstwa wojny, a następnie na wypadek przejęcia władzy ukrainizację 10-12 sowieckich dywizji terytorialnych stacjonujących na obszarze USRS. Ukraińskie Centrum Państwowe chciało ponadto uzyskać wsparcie Wielkiej Brytanii w sprawach finansowych, szkolenia wojska oraz zorganizowania interwencji floty na Morzu Czarnym.1 Z jednej strony projekt ten dowodził, że niekiedy dyplomacja UNR zupełnie nie orientowała się w sytuacji geopolitycznej, z drugiej zaś strony był jednak sygnałem, że po 1926 roku celem Centrum Państwowego była nic tyle próba wywołania powstania, co wsparcie i pomoc wojskowo-dyplomatyczna dla ośrodkowych ruchów separatystycznych bądź interwencji zbrojnej pochodzącej z zewnątrz.

Natomiast 18 stycznia 1928 roku na konferencji, w której udział brali W. Salśkyj i J. Stachiewicz, wysunięto projekt budowy od podstaw 100 tys. URA. Docelowo armia miała składać się z czterech DP, jedna DKaw. (4 pułki), dwóch bryg. zapasowych, sztabów, służb oraz jednostek pomocniczych. Gen. J. Stachiewicz zaprezentował także poniższe sugestie:

1. Rząd RP w swej pomocy dla UNR pójdzie dalej niż Austria wobec Polaków w 1914 roku: do dyspozycji zostaną oddelegowani ochotnicy, nieprzeszkoleni rezerwiści i poborowi po odbyciu służby w WP;

2. "Byt przewidywany cały szereg innych prac przygotowawczych, organizacyjno-mobilizacyjnych, wypływających z powyższych postanowień".

W raporcie poselstwa CSR w Warszawie z 23 lutego 1928 roku znajdujemy nawet taką informację: "[...] w najbliższych miesiącach ma nastąpić organizowana z resztek armii S. Petlury l DP i l DKaw., które mają być częścią armii polskiej [...]". Z kolei 27 czerwca 1930 roku, w związku z wydarzeniami na Ukrainie, prezydent A. Liwyćkyj wystąpił do władz polskich z kolejnym memorandum, w którym postulował odbudowę regularnej armii.2 Memoriał zapowiadał, iż po wybuchu "małej wojny domowej" (1929-1933), gdy tylko pojawią się sprzyjające okoliczności do powrotu rządu do Kijowa i wzrośnie nadzieja na wybuch nowej rewolucji narodowo-społecznej, emigracja podejmie odpowiednią akcję polityczno-wojskową, której celem będzie restytucja UNR. W opinii Ukraińskiego Centrum Państwowego na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych sytuację w ZSRS cechowały następujące zjawiska:

1. W partii komunistycznej zniknięcie entuzjazmu i wiary w ideę bolszewicką, a zarazem zmniejszenie aktywności politycznej partii, walki wewnętrzne i zwiększenie presji GPU na partię;

2. Pogłębiający się kryzys towarowy i żywnościowy oraz finansowy bez nadziei na rychłą poprawę sytuacji gospodarczej;

3. Kolektywizacja i zabór gospodarstw wywołuje ostre protesty u włościan, co stymuluje proces narastania powszechnego niezadowolenia i desperacji;

4. Intensywna wojna z religią przy ogólnie stwierdzonym fakcie pogłębiania w społeczeństwie poczucia religijnego.

"Jednym słowem, obecna sytuacja polityczna i ekonomiczna w ZSRS wskazuje na to, że w niedalekiej przyszłości trzeba oczekiwać tam decydujących wydarzeń, zwłaszcza na Ukrainie [...]. Trzeba oczekiwać wybuchu rewolucji i to na całym terytorium Związku [Sowieckiego]. Wskutek zorganizowania się w niezliczonej ilości oddziałów powstańczych rewolucja ta nabierze cech całkowitej anarchii i bezlitosnej zemsty na komunistach, Żydach i Rosjanach [...]. Nadanie temu rewolucyjnemu wybuchowi tendencji państwowotwórczych [oraz] ujęcie sił rewolucyjnych w odpowiednie formy organizacyjne i należyte zabezpieczenie materialne do walki zbrojnej przeciwko sile moskiewskiej jest pierwszym i najważniejszym naszym zadaniem, a również koniecznym warunkiem restytucji władzy UNR na Ukrainie.

Już obecnie można stwierdzić, że na wsi rozpoczęła się pewna ruchawka [...]. W miarę realizacji dalszych kroków władzy co do kolektywizacji i pogłębiania się kryzysu finansowego, towarowego, i co najważniejsze, aprowizacyjnego - co jest nieuniknione - nastąpi zwiększenie rozruchów, i to nie tylko na wsi, lecz i w miastach, a zatem [także] rozluźnienie administracji i porządku. Tempo tego procesu jest bardzo trudno kategorycznie określić, gdyż dotychczas jeszcze nie wprowadzono w grę wojska, ale w każdym razie trzeba być gotowym, by wykorzystać wszystkie [te] możliwości, które mogą powstać i, w miarę zwiększania się rozruchów i rozluźnienia porządku, użyć wszystkich sił do podniecania i wzmocnienia rewolucji w celu ostatecznego zniszczenia władzy okupacyjnej na Ukrainie".3 Akcja wojskowa, jak zakładano, miała składać się z trzech etapów:

1. Wysłania emisariuszy do istniejących grup oporu i agitatorów w celu podburzania miejscowej ludności;

2. Zjednoczenia i koordynacji działań, istniejących już oddziałów partyzanckich, wysyłania z terytorium Polski i Rumunii misji dywersyjno-rozpoznawczych oraz napoczęcie wojny podjazdowej, szczególnie na Podolu i wschodnim Wołyniu;

3. Organizacja regularnej armii.

Regularna armia, jak zakładano, będzie się składała w pierwszej fazie insurekcji wyłącznie z emigrantów i ochotników: 1,6-1,7 tys. oficerów oraz 25-26 tys. żołnierzy. Zamierzano w stosunkowo krótkim czasie sformować cztery samodzielne brygady piechoty (12 batalionów, 4-8 szwadronów), brygadę kawalerii (8 szwadronów), dowództwa oraz cały system logistyczny. Na Ukrainę zamierzano wtargnąć zbrojnie z terytorium Polski i Rumunii (brygada) w okolice Kamieńca Podolskiego, by tam zdobyć przyczółek do zorganizowania armii i podjęcia dalszych operacji zaczepnych (2-3 tygodnie). Po ukończeniu tego etapu, jak przewidywano, nastąpi ostateczne wyjaśnienie sytuacji strategiczno-politycznej i osiągnięcie samowystarczalności przez Ukrainę. Było to zatem nawiązanie do ukraińskich prób powstańczych z listopada 1921 roku. Jednakze by plany te doczekały się realizacji, prezydent UNR zwracał się do II Rzeczypospotej z prośbą o utajnioną pomoc organizacyjną. Strona polska miała zająć się techniczną stroną przygotowania i wsparcia powstania:

1. Zorganizowaniem aparatu werbunku i pomocą w mobilizacji emigracji;

2. Wysianiem ochotników-Ukraińców, obywateli Rzeczypospolitej i polskich instruktorów wojskowych;

3. Zaopatrzeniem w materiały wojenne (od butów i mundurów po działa);

4. Udzieleniem pożyczki finansowej na propagandę, wywiad, mobilizację i przygotowanie sił zbrojnych.

Szacowano, iż w pierwszych dniach walki powstańcy będą potrzebowali 251 karabinów, 200 ckm., 384 lkm., 224 rkm., 56 dział 75 mm, 16-24 dział 105 mm, 5 tys. koni wierzchowych, 1,5 tys. artyleryjskich i 5,5 tys. taborowych. Niezależnie od tych postulatów prezydent UNR prosił o utworzenie komórki technicznej, która opracuje stosowne plany wojenne. Pozornie memoriał A. Liwyćkiego wyglądał na polityczne awanturnictwo, ale czynniki polskie dostrzegały w nim szansę korzystnego dla siebie podniesienia na arenie międzynarodowej kwestii ukraińskiej. I w tym kierunku ma praca ukraińskich sztabowców pod kierunkiem gen. por. (mjr WP) Pawło Szandruka.

W przypadku wojny totalnej zakladano, że społeczeństwo ukraińskie w Naddniestrzu będzie składało się z grup polonofilskich lub przynajmniej neutralnych, a os Kijów-Warszawa będzie traktowana jako wyraz realizmu politycznego. Podstawą odrodzonej armii ukraińskiej mieli być od początku jej istnienia emigranci zdolni do slużby wojskowej. Przyjęcie takiego założenia gwarantowało zachowanie odpowiedniego ducha i oblicza ideowego wojska. Było to możliwe, gdyż w myśl przepisów wewnętrznych UNR weterani 1920 nie zostali odesłani do rezrwy, lecz pozostali w sluzbie czynnej i przebywali jedynie na długoterminowych, bezplatnych urlopach. Zgodnie z dyrektywą Ministerstwa Wojny UNR z marca 1928 roku do służby wojskowej zobowiązany był cały skład personalny armii (wg stanu z 21 listopada 1920 roku), przebywający na emigracji, i wszyscy internowani obywatele Republiki Ukraińskiej (stan z l stycznia 1921 roku), znajdujący się w kartotekach, oraz wszyscy inni internowani Ukraińcy w Polsce do l stycznia 1924 roku. Zakładano ogłoszenie powszechnej mobilizacji emigrantów w dwóch przypadkach:

l. Wojny Związku Sowieckiego z przeciwnikiem, który będzie respektował ukraińskie aspiracje do niepodległości;

2. Wybuchu powstania na Wielkiej Ukrainie bądź implozji ZSRS.

W praktyce jednak oznaczało to podjęcie działań operacyjnych wyłącznie z terytorium Polski, tym bardziej że obowiązywał przecież sojusz wojskowy z Rumunią. Mobilizację zamierzano przeprowadzić w takich krajach, jak: Polska, Francja, Rumunia. Czechosłowacja, Niemcy, Jugosławia, Bułgaria i Belgia.4 Jednakże od początku zakładano ogromne trudności w przeprowadzeniu mobilizacji, stąd by maksymalnie skrócić czas organizowania armii i uniknąć niepotrzebnego zamieszania, zdecydowało się podzielić państwa, w których odbędzie się werbunek na okręgi mobilizacyjne. Każdy z nich podzielony został z kolei na rejony (ośrodki) mobilizacyjne. Na czele każdego szczebla tej struktury stał odpowiedni komendant. W celu zachowania tajemnicy i sprawności werbunku zakładano, że komendantury będą prowadzili z jednej strony będzie mieszkający w danej okolicy, a z drugiej cieszący się odpowiednim autorytetem wsród miejscowych emigrantów i zaufaniem organów UNR. W przypadku ogłoszenia tajnej mobilizacji postanowiono przyjąć następujące zasady:

l. Do służby wojskowej zobowiązani są wszyscy obywatele UNR;

2. Ponieważ nie jest możliwe korzystanie z aparatu administracyjnego w kraju przebywania, dlatego należy odpowiednio wcześnie przygotować karty mobilizacyjne i dostarczyć je wszystkim zainteresowanym;

3. Mobilizację w terenie ogłasza komendant rejonu, który o jej zakończeniu melduje komendantowi głównej stacji zbiorczej;

4. Każdy wyższy oficer (od dowódcy brygady wzwyż) otrzyma natychmiast przydzial służbowy;

5. Zmobilizowani młodsi oficerowie i żołnierze muszą przejść przez główny punkt zbiorczy, gdzie otrzymają ostateczny przydział wojskowy.

Rozkaz nr l Naczelnego Dowództwa UNR z 30 stycznia 1928 roku nakładał na sekcję I obowiązek opracowania zasady mobilizacji. Zakładano, że będzie ona przebiegać w dwóch fazach: przygotowania i wykonania. Pierwszym krokiem do uruchomienia akcji werbunkowej mogło być utworzenie przy MSWojsk. UNR referatu mobilizacyjnego.5 Fazę przygotowań oznaczono literą "Y". W tym okresie referat mobilizacyjny miał podjąć następujące zadania:

1. Przejąć od sekcji I plany mobilizacji i spisy emigrantów wojskowych;

2. Zorganizować teoretyczną pomoc dla kierowników rejonów;

3. Dopilnować, by hasło, oznaczające pierwszy dzień mobilizacji, dotarło na czas do wszystkich okręgów, rejonów i grup rozmieszczania.

Komórka mobilizacyjna miała także zorganizować aparat werbunkowy, przygotować wezwania imienne (mobilizacja tajna) i plakaty oraz sporządzić kosztorys akcji. W tym samym czasie powołane komisje: organizacyjna, wojskowo-terminologiczna i kodyfikacyjna miały otrzymać zadanie wglądu, zaopiniowania i uzupełnienia istniejących planów organizacji armii. Po ich podpisaniu i zatwierdzeniu przez prezydenta UNR i ministra wojny miał zostać wydany stosowny rozkaz o ponownym powołaniu do czynnej stużby wojskowej wszystkich bezterminowo urlopowanych żołnierzy armii z 1920 roku. Pierwszy dzień mobilizacji oznaczono z kolei literą "X". Po otrzymaniu sygnału o rozpoczęciu mobilizacji referat miał poczynić następujące kroki:

1. Przydzielić środki finansowe poszczególnym organom;

2. Przejąć nadzór nad pracą komendantur rejonowych;

3. Czuwać nad prawidłowym przebiegiem mobilizacji;

4. Zatroszczyć się o rodziny zmobilizowanych;

5. W głównych punktach zbiorczych czuwać nad prawidłowym przebiegiem wyznaczania przydziałów wojskowych i transportami do miejsca formowania się armii;

6. Zalegalizować organy mobilizacyjne przed miejscową władzą administracyjną, by uniknąć nieporozumień.

Dnia "X+10" miano ostatecznie zakończyć rekrutację i przerzut do Polski (Rumunii) ukraińskich wojskowych, a do sztabu armii UNR miały nadejść pisemne sprawozdania o przebiegu mobilizacji w poszczególnych rejonach i stanie skadrowania poszczególnych jednostek.

W II Rzeczypospolitej znajdował się najbardziej rozbudowany system mobilizacji ukraińskiej emigracji wojskowej. Okręg został podzielony na dziesięć rejonów mobilizacyjnych.6

Tabl. 26. Liczba oficerów UNR zarejestrowanych w 1934 roku
w okręgach mobilizacyjnych: Francja, CSR, Rumunia (* żolnierze).
Rodzaj broni Francja CSR Rumunia Polska
SzG 3 2 - 5
Piechota 45 107 81 (440)* 233
Kawaleria 15 28 9 (32) 52
Artyleria 16 40 4 (15) 60
Woj. techniczne - 4 1 (27) 5
Maryn. woj. - - - (13) -
Służ. sanitarna - 3 - (5) 3
Żandarmerja - - 1 1
Lotnictwo 7 1 - 1
Razem 79 184 95 (592) 358

l. Grodno - komisja poborowa w składzie: kpt. Dowbnia, kpt. Makarewycz, kpt. Jastela, kpt. Wasylenko i chór. Juszko.

I grupa Grodno (rejon Grodno-Białystok) - zarejestrowano 29 oficerów;

II grupa Suwałki (rejon Suwałki-Augustów) - zarejestrowano 26 oficerów;

III grupa Wilno (teren Wilna) - zarejestrowano 3 oficerów;

2. Hajnówka - komisja poborowa w składzie: kpt. Kornijiw, kpt. Wowkohon i kpt. Dmytrenko.

I grupa Hajnówka (rejon Hajnówka-Białowieża) - zarejestrowano 20 oficerów;

II grupa Wołkowysk (rejon Wołkowysk-Stonin-Albertyn) - zarejestrowano 11 oficerów;

III grupa Baranowicze (rejon Baranowicze-Stołpce-Kosowol) - zarejestrowano 22 oficerów;

3. Brześć - komisja poborowa w składzie: gen. Sihariw, płk Dołun, ppłk Łychodko i kpt. Kaliusznyj.

I grupa Brześć (rejon Brześć-Kobryń-Włodawa) - zarejestrowano 14 oficerów;

II grupa Janów (rejon Janów-Pińsk) - zarejestrowano 5 oficerów.

4. Kowel - komisja poborowa w składzie: płk Wotoscwycz, płk Fyłypowycz, ppłk Kłymowycz i kpt. Rejewśkyj.

I grupa Kowel (rejon Kowel-Włodzimierz-Chelm) - zarejestrowano 36 oficerów;

II grupa Równe (rejon Równe-Sarny) - zarejestrowano 51 oficerów;

III grupa Łuck (teren Łucka) - zarejestrowano 11 oficerów;

IV grupa Krzemieniec (rejon Krzemieniec-Ostróg) - zarejestrowano 15 oficerów.

5. Lwów - komisja poborowa w składzie: gen. Peresada, ppłk Kuźminśkyj i kpt. Horal.

I grupa Lwów (rejon Lwów-Przemyśl) - zarejestrowano 16 oficerów;

II grupa Tarnopol (rejon Tarnopol-Zloczów) - zarejestrowano 3 oficerów;

III grupa Stanisławów (rejon Stanisławów-Kołomyja) - zarejestrowano 29 oficerów.

6. Kraków - komisja poborowa w składzie: płk Dacenko, ppłk Solomko i kpt. Mychajłyszyn.

I grupa Kraków (rejon Kraków-Tarnów) - zarejestrowano 35 oficerów;

II grupa Sosnowiec (obszar Górnego Śląska) - zarejestrowano 25 oficerów;

III grupa Częstochowa (rejon Częstochowa-Kielce) - zarejestrowano 20 oficerów.

7. Kalisz - komisja poborowa w składzie: gen. Jaczewśkyj, ppłk Lisowśkyj, ppłk Skliarenko i chór. Suchodol.

I grupa Kalisz (rejon Kalisz-Szczypiorno) - zarejestrowano 242 oficerów;

II grupa Skalmierzyce (rejon Skalmierzyce-Ostrów) - zarejestrowano 29 oficerów;

III grupa Łódź (rejon Łódź-Piotrków-Sieradz) - zarejestrowano 34 oficerów;

8. Poznań - komisja poborowa w składzie: płk Sadowśkyj, płk Kepp i ppłk Kochnokutjiw.

I grupa Poznań (rejon Poznań-Środa) - zarejestrowano 36 oficerów;

II grupa Strzałkowe (rejon Strzałkowo-Konin) - zarejestrowano 20 oficerów.

9. Toruń - komisja poborowa w składzie: gen. Kułużynśkyj, ppłk Honta i ppłk Rak.

I grupa Toruń (rejon Toruń-Kcynia) - zarejestrowano 35 oficerów;

II grupa Grudziądz (rejon Grudziądz-Wąbrzeżno) - zarejestrowano 11 oficerów.

10. Warszawa - komisja poborowa w składzie: ppłk Rybałko-Rybaczenko, kpt. Martynenko i kpt. Łotoćkyj.

I grupa Warszawa (rejon Warszawa-Żyrardów-Radom) - zarejestrowano 100 oficerów;

II grupa Ostrołęka (rejon Ostrołęka-Konin) - zarejestrowano 53 oficerów;

III grupa Płońsk (rejon Płońsk-Wyszogród) - zarejestrowano 36 oficerów;

Łącznie w okręgu polskim zarejestrowano ponad tysiąc byłych oficerów UNR. Najliczniej w planie mobilizacyjnym byty reprezentowane ośrodki: kaliski (Stanica Ukraińska) i warszawski (siedziba UCK i władz UNR). W pierwszej kolejności zamierzano powołać do slużby wojskowej oficerów, którzy mieli stanowić kadrę i trzon dowódczy odrodzonej armii ukraińskiej. Mobilizacja ta miała zostać przeprowadzona systemem kartkowym, a nie przez oficjalne ogłoszenie. Taki system gwarantował większą tajność całej akcji, ale wymagał uprzedniego przygotowania aparatu werbunkowego. Aby maksymalnie skrócić okres mobilizacji, zamierzano rozbudować sieć organizacyjną wzdłuż szlaków kolejowych. Projekt ten zawczasu przygotowano, ale od władz polskich oczekiwano pomocy w transporcie mobilizowanych oraz wyznaczenia punktów koncentracji i ześrodkowania pierwszego rzutu armii UNR.

Kluczem do sformowania armii ukraińskiej był nie tylko porządek i czas mobilizacji emigrantów, ale i liczebność rezerw, na jakie mogło liczyć Ukraińskie Centrum Państwowe. Kadrę armii mieli stanowić weterani z 1920 roku. Według danych organów UNR na przełomie 1928 i 1929 roku w poszczególnych krajach europejskich mieszkało 2 256 oficerów i 7 118 zarejestrowanych żołnierzy.

Tabl. 27. Liczba zarejestrowanych wojskowych
UNR w poszczególnych krajach w 1928/29 roku.
Kraj Oficerowie Żolnierze Razem
Polska 1200 5100 6300
Rumunja 126 650 776
Francja 480 758 1238
CSR 340 150 490
Bułgaria 90 400 490
Jugosławia 20 60 30
Razem 2256 7118 9374

Do tej liczby należy także doliczyć Ukraińców - byłych żołnierzy SZPdR: l-1,2 tyś. oficerów i 7-8 tyś. żołnierzy.7 Z przytoczonych danych wynika, że emigranci mogli dostarczyć maksymalnie 30-38 tyś. żołnierzy, w praktyce jednak można było liczyć na 20-25 tyś. żołnierzy, w tym około 3-3,5 tyś. oficerów. Rezerwy oficerskie mogły zatem wystarczyć do natychmiastowego wystawienia stutysięcznej armii. Ze stroną polską starano się uzgodnić, że na wypadek wojny do formowanej armii UNR zostaną także skierowani poborowi narodowości ukraińskiej, którzy przeszli służbę wojskową w WP i ochotnicy z organizacji paramilitarnych. Według źródeł ukraińskich w samym Towarzystwie Gimnastyczno-Pożarniczym "Łuh" było 50-100 tyś. członków, którzy przeszli przeszkolenie na poziomie przysposobienia wojskowego. Porozumienie między kierownictwem "Łuhu" a prezydentem A. Liwyćkim gwarantowało, oczywiście, wcielenie tych ludzi do wojska UNR. Pozostaje jeszcze otwarte pytanie: na jakie rezerwy polskich poborowych narodowości ukraińskiej mogło liczyć Centrum Państwowe?

W WP starano się zapewnić jak największą ilość rekrutów narodowości polskiej. W piechocie ustalono nawet limity mniejszości narodowych: w 66 pułkach do 40%, w pozostałych 10-30%. Żołnierze niepolskiego pochodzenia nie mogli służyć w lotnictwie, broni pancernej, Marynarce Wojennej, łączności i żandarmerii. Ograniczono ich liczbę w artylerii, gdzie zasadniczo pełnili funkcje dziatonowych i celowniczych. Natomiast znacznie częściej niż Polacy służyli jako ordynansi. Poufne instrukcje na[..]wały podciągać do kategorii zdrowia "A" jak największą liczbę Polaków z krajow wschodnich przy równoczesnym zawyżaniu wymagań wobec mniejszości. Wszystkich ochotników narodowości niepolskiej, zgłaszających się do żandarmerii, broni pancernej, łączności, lotnictwa i Marynarki Wojennej, należało uznać za niezdolnych do slużby.8 Władze wojskowe odnosiły się z dużą podejrzliwością do rekrutów narodowości ukraińskiej, choć mieli oni opinię dość dobrych żołnierzy. Poborowi pochodzenia chłopskiego, tzw. Rusini byli uważani za "lojalny materiał żołnierski", natomiast rekruci "[...] uznający się za Ukraińców, jako najbardziej uświadomieni i polityczne wyrobieni, pełnią obowiązki służbowe chętnie i szkolą się wojskowo ze znacznym zainteresowaniem, mając zapewne na celu przyswojenie sobie jak najwięcej wiadomości wojskowych do wykorzystania ich ewentualnie w przyszłej armii ukraiński wypadek wojny przedstawiają Ukraińcy jako materiał żołnierski dużą wartość, jedynie pod względem politycznym są niepewni i przy odpowiednio prowadzonej agitacji ...giej Państwu, łatwo mogą stać się czynnikiem destrukcyjnym. Ich zasady i wartość moralne stoją również na bardzo wysokim poziomie".9 Ponieważ nie dyspon... danymi o liczbie poborowych ukraińskich, służących w armii II Rzeczypospolitej ...na hipotetycznie założyć, że obowiązkowi służby wojskowej w WP pod 1-1,1 min, a przeszkoloną rezerwę stanowiło w przybliżeniu trzysta tysięcy Ukraińców w wieku 20-40 lat.10 Według danych polskich z 1940 roku w niewoli niemieckiej znalazło się po działaniach obronnych we wrześniu 1939 roku 100-120 tys. Ukraińców.11 Same tylko źródła z 1940 roku dowodzą, że Polska była w stanie dostarczyć tysięcy poborowych ukraińskich wyszkolonych wojskowo, zwłaszcza gdy posi... duży nadkontyngent narodowości polskiej.

Poważnym problemem była sprawa lojalności żołnierzy ukraińskich, wy...cych się z Małopolski Wschodniej i Wołynia. Zamierzano rozwiązać tę kwestię przez wyeliminowanie z armii zwolenników OUN i kierowanie na stanowiska dowódnyctwa weteranów 1920 roku. W praktyce oznaczało to, że emigracja miała dostarczyć kac cerską i instruktorską, a Wołynianie i Haliczanie tylko zwykłego rekruta. Jednak w obliczu totalnej zagłady, po doświadczeniach Ukrainy sowieckiej, była szansa, że [...] się u Ukraińców II Rzeczypospolitej instynkt samozachowawczy, zmuszający do swiadomej reorientacji na Polskę. Taka sytuacja, jak pisze W. Bączkowski, pojawiła się tuż przed wybuchem wojny 1939 roku.12 "I jeśli tak było po pacyfikacji, po wielu błędach i nieporozumieniach, [...] to łatwo sobie wyobrazić, jak prężnie ujawniłyby się instynkt wzajemnego wspierania [w obliczu totalnej zagłady], gdyby wojna wybuchła na granicy sowieckiej i była wielką rozprawą Zachodu ze Wschodem. Nie było wówczas siły mogącej powstrzymać place d'arme w Polsce na czele ze skrajnymi nacjonalistami przed udziałem w nowej wyprawie na Kijów. Cały potencjał ukraiński w Polsce stanąłby do wojny po stronie Polski i Zachodu".13

Naturalnie oprócz emigrantów, ochotników i poborowych należałoby skierować jeszcze do armii UNR kilkunastu, a może nawet kilkuset polskich oficerów, podoficerów i żołnierzy w charakterze instruktorów i dowódców służb wyspecjalizowanych, głównie na doradców i mniej eksponowane stanowiska dowódcze, tak by zachować ukraiński charakter wojska. Jeżeli teraz podsumujemy te wszystkie fakty, to otrzymamy następujący obraz potencjału wojskowego Ukraińskiego Centrum Państwowego:

1. Emigranci - 30-38 tyś. żołnierzy w tym 3-3,5 tyś. oficerów;

2. Wyszkolone rezerwy ukraińskie w Polsce - minimum 300 tyś. ludzi;

3. Towarzystwo "Łuh" i inne organizacje paramilitarne - 50-100 tyś. członków;

4. Ukraińcy w WP (1939 rok) - 100-120 tyś. żołnierzy;

Potencjał ten mógł zostać uruchomiony tylko za zgodą i pod kontrolą Polski, ale pozwalał na sformowanie jednorazowo stutysięcznej armii z pewnymi rezerwami ludzkimi. Doświadczenia Wielkiej Wojny uczyły natomiast, iż nowo wcielony rekrut po sześciu tygodniach forsownego szkolenia może zostać wystany na front. Do podanych cyfr należałoby oczywiście doliczyć jeszcze ochotników ukraińskich z CSR i Rumunii. Należało się także spodziewać napływu dużej liczby jeńców i dezerterów narodowości ukraińskiej z Armii Czerwonej. Przy odpowiedniej akcji informacyjnej napływ uciekinierów, a nawet przechodzenie całych jednostek na stronę polską byłoby bardzo prawdopodobne. Dowiodła tego wojna niemiecko-sowiecka w 1941 roku, prowadzona przecież przy braku odpowiedniej kampanii propagandowej.14 Kolejnym problemem technicznym, przed którym stanęli twórcy planów odbudowy wojska UNR była sprawa etatów i struktury organizacyjnej Wielkich Jednostek.

 

------------------------------------------------------------------

[1] SAU MSWojsk., sygn. I..380/2/22, k. 14-17. Sprawy organyzcyjne sztabu wojskowego UNR ...

[2] CAW, O II SzG WP, sygn. 1774/89/203, k. 63-66. Pro memoria z lutego 1930 roku; CAW, SAU, MSWojsk., sygn. I. 380/2/22, k. 14-16. Sprawy ogólno-organizacyjne MSWojsk. UNR. Pismo gen. W. Saiśkiego i szefa sztabu gen. W. Kuszcza nr 10 z 15 IV 1927 roku; Ibidem, sygn. I. 380/2/27. Dokumenty dotyczące armii ukraińskiej. Protokół z konferencji przedstawicieli wojska z prezydentem A. Liwyćkim z 10 IX 1927; Pismo z 10 X 1938 gen. P. Szandruka do płk. T. Pelczyńskiego ...

[4] CAW, SAU, MSWojsk., sygn. I. 380/2/62. Projekt planów mobilizacji emigracji wojskowej UNR.

[5] CAW, SAU, MSWojsk., sygn. I. 380/2/62. Położennia pro czynnosty mobilizacijnych orhaniw ...

[8] CAW, GISZ, sygn. I. 302/4/392. Poufna instrukcja dla dowódców Okręgu Korpusu do przechodzenia poboru w 1932 roku; T. Kowalski, Pobór mniejszości narodowych do wojska II Rzeczypospolitej. WPH, 1996, nr l, s. 12-32; Idem, Mniejszości narodowe w siłach zbrojnych Drugiej Rzeczypospolitej Polskiej (1918-1939), Warszawa 1997.

[9] A b. KC PZPR, Instrukcje wojskowe 1918-1939, sygn. 296/III-48. Opracowanie: Problem Ukraiński, z lutego 1937 z VI DOK nr 055/Bez. woj. 37 L. ewid. 14, s. 232-234.

[10] Według oficjalnych danych w 1939 roku w Polsce zamieszkiwalo 35,1 min mieszkanców z tego narodowości ukraińskiej (5-5,5 min). Przy całkowitych polskich rezerwach wojskowych wynosiła 7-7,2 min, ukraiński potencjał stanowiłby proporcjonalnie około 1-1,1 min ludzi zdolnych do noszenia zbroją. W praktyce liczba rezerwistów wynosiła 3,5 min, co Ukraićcom odpowiednio dałoby 500-550 tys. wyszkolonych rekrutów. Jednak przy poprawce, ze przecietnie w armii czynnej słuzyło 15% Ukraińców to minimum 300 tys. ukraińskich rezerwistów w wieku 20-40 lat. Liczby te opracowano na podstawie: E. Kozłowski, Wojsko Polskie, 1936-1939. Próby modernizacji i rozbudowy. Warszawa 1964 298. Szacunki te potwierdza praca T. Kowalskiego.

[11] CAHRL. Zespół dokumentów S. Kota, Ucrainiana, t. 2. k. 166-168. Raport Karola Aleksa ...

[12] W Bączkowski, Sprawa ukraińska, K, 1952, nr 7/57-8/58, s. 83. Przykładów takiej współpracy dostarczała także sowiecka okupacja Galicji w 1920 roku. W jednym z opisanych wypadków na wieść o odwrocie Armii Czerwonej z Tarnopola, posterunki bolszewickie zaatakowali wspólnie Polacy, Ukraińcy i Żydzi pod dowództwem nauczyciela S. Gottwalda. Mimo polsko-ukraińskiego konfliktu o Lwów istniały po obu stronach siły społeczne, które rozumiały naturę komunistycznego zagrożenia. Zob.: C. Blicharski, Polski Tarnopol. Okupacja 1914-1920, "Karta", 1991, nr 3, s. 78-79.

[13] Ibidem, s. 83-84.

[14] Nowakowski, M. Skotnicki, Kijów 1941, Warszawa 1995, ss. 25, 46-47; C. Andreyew, Generał Własow i rosyjski ruch wyzwoleńczy. Warszawa 1990, s. 26-29; J. Thorwald, Iluzja. Żołnierze radzieccy w armii Hitlera, Warszawa 1994, ss. 11-13, 51. W czasie wojny 1941-1945 z szeregów Armii Czerwonej zdezerterowało i walczyło przeciw niej blisko l młn żołnierzy ...